„Czerwona poprzeczka” w kontekście wcześniejszych wystaw przygotowywanych dla Salonu Akademii przez Szabłowskiego – wystawach o potencjalnej śmierci malarstwa i o rysunku funkcjonującym w szeroko pojętej kulturze wizualnej – jest najbardziej tradycyjna i autotematyczna, najsilniej też wycelowana w stronę studenta akademii.